samotnosc

Samotność prawdy

Samotność. Chyba nikt z nas nie lubi tego uczucia. Wolimy otaczać się znajomymi, mieć kogoś z kim zawsze możemy porozmawiać. W każdym z nas kryje się gdzieś głęboko lęk przed samotnością. Warto zauważyć, że różni ludzie w różny sposób podchodzą do tego problemu jedni przyjmują je, godząc się na nią podczas, gdy inni desperacko ją w sobie zagłuszają. Tylko czy chrześcijanin może czuć się samotny? Może. Uważam jednak, że jest to tylko samotność pozorna, bo zawsze jest z nami Chrystus. Zapewne można by było wymienić kilka rodzajów samotności. Jedną z nich jest samotność wynikająca z głoszenia prawdy. Co więcej myślę iż Prawda tej samotności wymaga.Read More »

pies

Jak zbity pies

pies

Czasem każdy  z nas się tak czuje. Jedni po oblanym egzaminie, drudzy po przegranym meczu, jeszcze inni po zakrapianej konkretnie imprezie. Taki stan można przedstawić krótko : spuszczamy nisko głowę, nie chce nam się z nikim gadać a na wszelkie dobre rady solidarnie każdemu coś „odszczekujemy”.

Opuszczona głowa mówi bardzo dużo o człowieku. Może oznaczać bezsilność, brak odwagi, dumy, pewności siebie. Taki człowiek nie popatrzy nikomu w oczy, uważa się za gorszego już na starcie. Stoi na przegranej pozycji. Wyobraźmy sobie armie złożoną z takich żołnierzy… To katastrofa dla dowódcy, ale i dla tych, którzy stoją z takimi ludźmi w jednym szeregu. Nie możemy więc jako naród tworzyć takiej armii obywateli. To będzie krzywdzące nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla przyszłych pokoleń.

Słaby jest lud jeśli godzi się ze swoją klęską

(bł. Jan Paweł II)

Polska to nie raj, nie znajdziemy u nas łatwego i przyjemnego życia bez zobowiązań, sprawiedliwych podatków, niskich cen paliw. Bezrobocie nie zniknie, gdy po studiach wejdziemy na rynek pracy. Oczywiście możemy spuścić głowy, wyjechać w poszukiwaniu tego raju na zachód, możemy żyć tu jak szaraki, w systemie,  który okrada nas na każdym kroku. Jest na szczęście lepsze rozwiązanie. Popatrzymy na tę całą sytuację w innym świetle…

Tylko i wyłącznie od nas, ludzi młodych, zależy przyszłość kraju. Nie zmieni tego żaden polityk, dziennikarz czy analityk społeczny. Dlatego rządzący nie robią nic, aby eliminować zjawisko emigracji młodego pokolenia za granicę. Im to jest na rękę. Dłużej zachowają kontrolę nad narodem. Nie potrzebują patriotów.

Łatwo również zauważyć jak zwalczane są dziś w społeczeństwie postawy patriotyczne. To obciach wywieszać flagę w narodowe święta. Za te barwy ludzie ginęli na przestrzeni wieków, a nam trudno je pokazać na własnym balkonie… Nie może to jednak dziwić, bo regularnie zmniejsza się ilość godzin historii Polski w gimnazjach, liceach i technikach. Niestety, ale  podczas mojej edukacji, na lekcji historii nie usłyszałem o Rotmistrzu Pileckim, bitwie pod Hodowem (1694 r.), czy Obronie Wizny (1939 r.)

1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” Ich bohaterska postawa, wiara w wolną Polskę i ofiara jaką składali przez wiele lat jest dalej niedoceniana. To wojskowi, którzy dla nas niosą  pewne przesłanie. Nie byli ludźmi anonimowymi, nie szli na łatwiznę, zostali w Rzeczpospolitej. Myśleli samodzielnie, przejmowali inicjatywę i tego od nich trzeba się uczyć.

Nasze wybory, hierarchia wartości, również błędy, które popełniamy, nadają kształt temu państwu. Tworzymy Polskę i to jest duża odpowiedzialność. Nie zgadzajmy się na własną klęskę. Przecież w naszym godle widzimy białego orła – symbol siły, honoru i dumy.

_______________________________
grafika: dog by mirko84

malami

Nie na próbę

malami

Jak żyć dobrze? Zapewne jest to pytanie, które zadaje sobie każdy świadomie patrzący na życie człowiek. Jak więc żyć w tym świcie pełnym „problemów”? Ilu ludzi, tyle sposobów.
Każdy idzie własna indywidualną drogą, myślę, że nie można obrać jednej konkretnej.

Jest jeden cytat, który bardzo mnie w tej kwestii inspiruje. „Nie żyje się, nie kocha, nie umiera na próbę”- mówi Jan Paweł II – papież Polak. Filozofia życia jaką proponuje Ojciec Święty w dużym stopniu opiera się na wierze chrześcijańskiej, ale świetnie odnajduje się w różnych kręgach kulturowych. Jest postawą wobec życia, która pokazuje, jak być dobrym człowiekiem.

Błogosławiony Jan Paweł II, za życia bardzo często zwracając się do młodych ludzi nawoływał do tego by zadbali o swoją młodość, ponieważ jest ona okresem bardzo ważnym w rozwoju każdego człowieka. Jest to czas gdy młody człowiek dojrzewa, poszukuje prawdy, miłości, podejmuje pierwsze ważne decyzje, wyzwania, usamodzielnia się. W młodości człowiek wchodzi w okres bardziej świadomego patrzenia na świat, podejścia do życia.

Ojciec Święty chciał pokazać, jak ważne jest przeżycie swojego życia godnie, tak by nie żałować żadnej chwili. „ (…) nie żyje się na próbę(…)”,bo życie dane przez Boga jest jedno, nie można go powtórzyć, zmienić, poprawić. Nie można wychodzić z założenia, że w młodości człowiek będzie próbować wszystkiego, czego tylko zapragnie. Myśląc, że gdy natknie się na zło, będzie mógł je wymazać, a sprawami ważnymi zajmie się później. Często „później” okazuje się za późno. Pewne sprawy na zawsze zostaną wpisane w życiorys człowieka.

Trzeba też jednak pamiętać, że nie chodzi o to, by jego życie było pozbawione młodzieńczej radości, żywiołowości, czy szaleństwa. Bóg, bo w założeniu Jana Pawła II to On jest Dawcą i Stwórcą wszystkiego, chce szczęścia, radości człowieka, chce żeby spełniał marzenia, realizował plany. Tylko nie kosztem Boga, który jest w życiu każdego najważniejszy, nawet jeśli człowiek twierdzi, że jest mu obojętny. Każdy ma w sobie potrzebę doświadczenia Boga. Ciągle szuka odpowiedzi na pytania; Kim jestem? Po co żyję? Dlaczego tak?

Przeżyć dobrze życie to szukać prawdy, głęboko pragnąć odnaleźć odpowiedzi na pytania, które dotyczą nas samych. To właśnie w okresie młodości można podjąć działanie by odkrywać, by szukać, by żyć. Żyć nie na próbę, lecz w pełni, to żyć świadomie, a nie bezmyślnie, głupio, pusto, żyć tak jakby jutro miało już nie nadejść, żyć tak, by nie bać się śmierci.

Co miał na myśli papież mówiąc „ (…)Nie kocha się na próbę(…)”? Człowiek stworzony został przez Boga do miłości. Tęskni za nią, za taką, która łączy go z drugim człowiekiem i ma uczyć tej największej Miłości, tej wiecznej, tej którą człowiek nazywa Bogiem. Nie można powiedzieć, że kogoś się kocha, kiedy nie jest się zdolnym poświecić się dla drugiej osoby, kiedy duma nie pozwala wyciągnąć ręki do zgody, przyznać się do winy, przeprosić. Miłość to ofiara siebie drugiemu człowiekowi. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że Miłość to nie to, co się czuje, tylko to jak się żyje.

Miłość człowieka powinna kształtować się na wzór Bożej miłości. Bóg pragnie, by człowiek odpowiedział na jego miłość. Kochać naprawdę – to być gotowym do poświęceń, to chęć bycia z kimś pomimo trudności i niepowodzeń. Nasze życie powinno być przepełnione miłością, dlatego jeśli człowiek chce żyć i kochać „nie na próbę”, musi podjąć trud, musi pielęgnować i walczyć o miłość w swoim życiu, o miłość bliźnich i Boga.

A co ze śmiercią? Chrześcijanie wierzą, że po niej czeka człowieka życie wieczne lub piekło. Życie nie kończy się w momencie, gdy jego organizm przestaje funkcjonować ponieważ posiada on nieśmiertelną duszę. Gdy człowiek umiera, zaczyna kolejny etap swojego istnienia. Wtedy nie są już ważne rzeczy materialne, a liczy się dusza i to, jak rozwijał się wewnętrznie – to jakim był człowiekiem.
Nie można umrzeć na próbę, ponieważ człowiek umiera tylko jeden raz. Gdy serce przestaje bić, a umysł pracować, człowiek nie może zmienić swojego życia. Jeżeli człowiek kocha prawdziwie to jego życie i śmierć nie jest na próbę .

Podążając za tymi prawdami trzeba pamiętać, że są one spójna całością. Nie możemy traktować ich wybiórczo. Trzeba pamiętać, że jeśli chce się sprostać temu zadaniu potrzebujemy pomocy Jezusa Chrystusa, ponieważ to On jest drogą, prawdą i życiem.

__________________
grafika: heart by bzzu